top of page
Szukaj
  • Zdjęcie autoraŻeglarstwo jest eko

Ekologia środków do czyszczenia jachtów - greenwashing czy green washing?

Zaktualizowano: 16 sie 2022


Autorem artykułu jest dr inż. Radosław Kalinowski. Wieloletni doświadczalnik i eksperymentator. Ekspert w ekotoksykologii. Specjalista epidemiolog. Właściciel firmy RADIKAL Science Consultancy, a do 2019 roku kierownik Zakładu Ekotoksykologii Instytutu Ochrony Środowiska Państwowego Instytutu Badawczego.

Ekologia środków do czyszczenia jachtów

Greenwashing czy green washing?


Wstęp

Rosnąca popularność sportów wodnych wiąże się ze zwiększoną potrzebą prac konserwacyjnych naszych jednostek pływających. Jedną z oczywistych czynności jest ich czyszczenie. W niniejszej publikacji przedstawione zostaną środowiskowe aspekty związane ze stosowaniem preparatów do czyszczenia i mycia łodzi. Publikacja skupia się jedynie na aspekcie ekologicznym tych działań i zupełnie pomija ich uwarunkowania prawne. Czytelników zainteresowanych przepisami odsyłamy do odpowiednich aktów prawnych, w szczególności do Ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska[1] oraz Ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. Prawo wodne[2].


Pojęcie greenwashing’u, czyli ekościema

Potrzeba działań w zgodzie z zasadą zrównoważonego rozwoju ugruntowała się już w świadomości społecznej, a kwestie ekologii i ochrony środowiska są dla nas oczywistymi. Jako konsumenci coraz częściej zwracamy uwagę na to czy produkty kupowane przez nas są „bio”, „eko”, „przyjazne środowisku”, „biodegradowalne” lub „wykonane z materiałów pochodzących z recyklingu”. Producenci czy to żywności, chemii gospodarczej, pojazdów mechanicznych, energii czy nawet ubrań są doskonale świadomi tego, iż takie hasła mogą pomóc im w osiągnięciu zysków ze sprzedaży, w szczególności, że według badań, wielu klientów jest wstanie zapłacić więcej za produkty ekologiczne. Bycie „eko” wielokrotnie stanowi trzon budowania wizerunku marki na rynku. I w tym miejscu dochodzimy do konfliktu… Rzeczywiste bycie „eko” często wymaga dużych nakładów na zasoby zarówno ludzkie, organizacyjne jak i finansowe. A tego firmy nie lubią… sięgają wiec po mało etyczne praktyki tzw. fałszywego zielonego marketingu czyli wspomnianego greenwashingu. Pojęcie to pierwszy raz wprowadził Jay Westervelt w 1986 r na przykładzie praktyk stosowanych w hotelach, związanych z zachętami do rzadszej wymiany ręczników przez gości, przy czym jedynym celem tej kampanii była oszczędność na kosztach usług pralniczych zamiast promowania ograniczenia zużycia energii elektrycznej, wody czy detergentów. Obecne pod pojęciem greenwashing rozumie się „wszelkie praktyki mające na celu przedstawienie organizacji i jej produktów, celów oraz zasad jako przyjaznych dla środowiska - za pomocą wykorzystania odpowiednich stwierdzeń, terminologii, obrazów. Przez nadużywanie haseł ekologicznych, stosowanie terminologii niezrozumiałej dla konsumenta, brak spójności reklamowanych cech produktu z postępowaniem firmy, podawanie nierzetelnych lub nieprawdziwych danych, działania takie celowo wprowadzają w błąd konsumentów”[3].


Green washing, czyli zielone mycie

Zastanówmy się, z punktu widzenia ekosystemu, czym powinny cechować się preparaty stosowane do czyszczenia jachtów aby można je określić mianem przyjaznych dla środowiska. Dwie najważniejsze cechy jakimi takie produkty powinny się charakteryzować to niska toksyczność środowiskowa (ekotoksyczność), niski potencjał do nagromadzania się w środowisku (biokumulacja) oraz łatwość rozkładu w warunkach naturalnych (biodegradowalność). Parametry te określane są laboratoryjnie w badaniach prowadzonych zgodnie z dobrą praktyką laboratoryjną (DPL/GLP) i uznanymi międzynarodowo metodami badawczymi[4]. Na podstawie uzyskanych wyników badań dokonuje się klasyfikacji substancji (i ich mieszanin) w zakresie bezpieczeństwa środowiskowego[5]. Przeprowadzonej klasyfikacji odpowiadają charakterystyczne oznakowania w kształcie rombów oraz odpowiednie opisy słowne.

Przykłady klasyfikacji pod kątem środowiska to:

H400 Działa bardzo toksycznie na organizmy wodne.

H410 Działa bardzo toksycznie na organizmy wodne, powodując długotrwałe skutki.

H411 Działa toksycznie na organizmy wodne, powodując długotrwałe skutki.

H412 Działa szkodliwie na organizmy wodne, powodując długotrwałe skutki.

H413 Może powodować długotrwałe szkodliwe skutki dla organizmów wodnych.

H420 Działa szkodliwie na zdrowie publiczne i środowisko poprzez niszczące oddziaływanie na ozon w górnej warstwie atmosfery.


A oznakowanie graficzne związane z możliwym zagrożeniem dla środowiska przedstawiono poniżej.


Klasyfikację substancji i mieszanin ze względu na zagrożenie dla środowiska wodnego przeprowadza się na podstawie ich działania ostrego (zdolność substancji do wywierania niekorzystnego wpływu na organizmy wodne w następstwie krótkotrwałego narażenia na jej działanie) lub przewlekłego (zdolność substancji do wywierania niekorzystnego wpływu na organizmy wodne w czasie narażenia określanego w odniesieniu do cyklu życiowego organizmu) w ekosystemie wodnym. Informacje odnośnie klasyfikacji produktu (o ile takowa istnieje) znajdują się na jego opakowaniu. W przypadku składników produktu dotarcie do klasyfikacji wymaga dostępu do jego karty charakterystyki, która powinna zostać udostępniona przez sprzedawcę – na przykład w internecie. Należy zauważyć, że klasyfikacja jest obowiązkowa jedynie dla części substancji. Podstawowym aktem wymagającym klasyfikacji jest rozporządzenie REACH. Dla substancji produkowanych w małych ilościach nie ma obowiązku przedstawiania danych do klasyfikacji. Tak wiec substancja niesklasyfikowana to taka dla której albo nie ma danych (i obowiązku ich przedstawiania), albo nie spełniająca kryteriów klasyfikacyjnych – czyli (w uproszczeniu) nie toksyczna.


Toksyczność ostrą dla środowiska wodnego określa się zwykle, korzystając z danych dotyczących toksyczności ostrej dla ryb (pstrąg tęczowy), skorupiaków (rozwielitka wielka) i dla glonów (Raphidocelis subcapitata). Podkreślić należy, że gatunki stosowane w badaniach należą do różnych poziomów troficznych i grup taksonomicznych i są powszechnie uważane za reprezentatywne dla wszystkich organizmów wodnych. Dane dla innych gatunków (między innymi spośród roślin naczyniowych (makrofitów) np. rzęsa drobna, wywłócznik kłosowy, manna mielec; owadów np. Chironomus sp.; mięczaków np. błotniarka stawowa, wodożytka nowozelandzka) uwzględniane są w klasyfikacji w przypadku przeprowadzenia badań zgodnie z uznaną metodyką.


Bioakumulacja, czyli gromadzenie się substancji w organizmach wodnych w długim okresie, może spowodować skutki toksyczne po dłuższym czasie nawet wówczas, gdy rzeczywiste stężenia substancji w wodzie są niskie. Dla substancji organicznych zdolność do bioakumulacji określa się na ogół stosując współczynnik podziału oktanol/woda, zwykle podawany jako log Kow lub dane z badań biokoncentracji u ryb mierzonych współczynnikiem biokoncentracji (BCF).


Substancje szybko ulegające rozkładowi (biodegradowalne) mogą być stosunkowo łatwo usunięte ze środowiska zarówno pod wpływem działania mikroorganizmów (tzw. czynniki biotyczne) jak i samych warunków środowiskowych – hydroliza, fotoliza (tzw. czynniki abiotyczne). Substancje takie mogą oczywiście mieć również miejscowy i krótkotrwały wpływ na środowisko, szczególnie jeżeli dojdzie do wycieku lub przypadkowego uwolnienia ich w znacznej ilości. Brak szybkiej degradacji w środowisku może oznaczać z kolei, że dana substancja czy mieszanina w wodzie będzie wywierać skutek toksyczny w dużej skali czasowej i przestrzennej.


To tyle przydługiej teorii, zainteresowanych szczegółowymi kryteriami wspomnianych klasyfikacji odsyłam do Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1272/2008 z dnia 16 grudnia 2008 r. w sprawie klasyfikacji, oznakowania i pakowania substancji i mieszanin [6].


Przegląd dostępnych preparatów

Użytkownicy jachtów stosują różne gotowe preparaty do ich czyszczenia i konserwacji. Przyjrzyjmy się zatem bliżej ich składom, klasyfikacji i potencjalnym wskazaniom na stosowanie technik greenwashingu przez producentów. Aby nie być posądzonym o reklamę, czy anty reklamę nie będziemy podawać nazw handlowych analizowanych produktów. Zaznaczyć jednak należy, że środki te są powszechnie stosowane przez żeglarzy.




piktogram oznaczający szkodliwość produktu, ze względu na toksyczność dla ssaków, działanie uczulające, drażniące, wywoływanie specyficznych efektów w narządach i tkankach, możliwe podrażnianie układu oddechowego lub działanie narkotyczne.




piktogram oznaczający korozyjne i żrące właściwości produktu.




Składy produktów przedstawionych w tabeli różnią się od siebie, co nie wątpliwie ma wpływ na ich skuteczność w działaniu. We wszystkich znajdują się substancje obniżające napięcie powierzchniowe (popularnie nazywane detergentami), dodatkowo często zawierają w swoim składzie rozpuszczalniki organiczne (najczęściej alkohole). Ze względu na specyfikę działania detergentów znajdują się tam również środki stabilizujące odczyn produktu, tak aby zapewnić optimum dla ich działania.


Analizując przedstawione subiektywne zestawienie popularnych środków należy stwierdzić, iż w większości z nich znajduje się przynajmniej jeden składnik klasyfikowany pod względem szkodliwości dla środowiska, przy czym całość mieszaniny, ze względu na stosunkowo niską jego zawartość procentową, nie jest już klasyfikowana pod względem środowiskowym. W większości przypadków brak jest danych dotyczących ich trwałości w środowisku. Ocena bezpieczeństwa środowiskowego wybranych produktów do mycia jachtów, w oparciu o ich skład, nie wskazuje aby którykolwiek z nich mógł być szkodliwy dla ekosystemu, w przypadku użycia ich zgodnie z zaleceniami producenta. Nie ma również podstaw by sądzić, że jeden produkt jest bardziej „eko” w porównaniu drugiego. Pamiętać należy jednak, iż zgodnie z podstawowym prawem rządzącym toksykologią – sama dawka czyni truciznę. Tak wiec o ile jednorazowe umycie statku w dużym akwenie nie będzie miało raczej żadnych negatywnych efektów, o tyle równoczesne mycie 100 łodzi w małym porcie może wywołać już pewne efekty, choćby takie jak lokalna przyducha.


Podsumowanie

Podsumowując kwestie użycia środków do czyszczenia jachtów podkreślić należy kilka elementów. Po pierwsze wybierajmy preparaty zawierające jak najmniejszą ilość składników. Po drugie przed zakupem zapoznajmy się z ich składem z obowiązkowo udostępnianych przez sprzedawcę dokumentów takich jak karta charakterystyki. Po trzecie używajmy ich zawsze zgodnie z zaleceniami producenta. Po czwarte nie mieszajmy ze sobą różnych produktów. I po piąte… zgodnie z obowiązkowym zapisem w kartach charakterystyk: nie dopuszczajmy do zanieczyszczenia wód powierzchniowych i gruntowych oraz usuwajmy opakowania po nich zgodnie z lokalnie obowiązującymi przepisami i regulacjami ochrony środowiska, a nie wyrzucajmy ich za burtę.


Stopy wody pod kilem!


Radosław Kalinowski


[1] Dz.U. 2001 nr 62 poz. 627 [2] Dz.U. 2017 poz. 1566 [3] Witek, L, Zjawisko greenwashingu a zachowania konsumentów, Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Szczecińskiego. Problemy Zarządzania, Finansów i Marketingu, nr 32, 2013, s. 123-134 [4] Tomczyk B., Kalinowski R., Rybak J., Paczkowski Sz., Kaźmierczuk M. Dobra praktyka laboratoryjna jako narzędzie zapewnienia jakości badań na potrzeby przemysłu. Przemysł Chemiczny, 2016, (95/3), 638-642. [5] https://echa.europa.eu/pl/guidance-documents/guidance-on-clp

99 wyświetleń0 komentarzy

Comments


bottom of page